Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzyż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzyż. Pokaż wszystkie posty

31 maja, 2017

Nad przepaściami (życia) - cz.3.









Zgodzicie się ze mną, że pięknie ?:



Oto kolejne miejsce w Wirtembergii, które wywarło na mnie wrażenie.

Lecz jak na to wzniesienie dotrzeć ?:



Bardzo prosto !
Przystajemy na głównym Parkingu w miejscowości Lochen, zaś dalsza droga to około 20-minutowa wspinaczka po sąsiadującej ścianie z wapienia. Mniej więcej (mniej;)) od połowy robi się nieco raźniej, bo pojawiają się kamienne schodki prowadzące ku samej górze:







Aczkolwiek zdecydowanie polecam wejście, ponieważ na wzgórzu czekają nas pocztówkowe obrazy:













Moja przestrzeń:



Zmierzając na północ dojdziemy do drewnianego krzyża wbitego w szary masyw stanowiący granicę, za którą już tylko przepaści...



Przepaści oraz wspaniałe widnokręgi.
Tu troszkę przydymione:



I bardziej wyraziste:









Panorama miejska:



Panorama niebiańska ;):



A niżej jeszcze locheńskie kadry wykonane porą zimową:















31 marca, 2017

Nad przepaściami (życia) - cz.1.


THE VERONICAS - 'On Your Side'





Dzień Dobry Bardzo ! :)

Marzec kończy się dawką cieplejszych temperatur oraz szwarcwaldzkiego błękitu, co niezmiernie cieszy mą duszę i serce.
Korzystając z zaistniałego faktu pogodowego w ubiegły weekend wybraliśmy się ze znajomymi na skałki widokowe w odległym o 20 minut Gosheim (to już kolejny raz).

Dziś nadal otulona puchem słońca chowam Was do kieszeni podążając korytarzem minionych chwil:



A droga długa byłaaa...



... acz zdecydowanie warta tego, co później uraczyło nasze podniebienia:





Prowadziła wzdłuż urwiska, zabezpieczonego jedynie sznurem:









Tymczasem za nami:







Ścieżka doprowadziła nas pod Weisses Kreuz stanowiący integralny element krajobrazu:





Krzyż stanął w 1930 roku z polecenia Matthiasa Webera na wysokości tysiąca metrów. 
Konsekrowany oraz odnowiony w 2010 roku dzięki Horstowi & Melanii Weiss:



Głębokie wdechy świeżego tlenu pozwoliły nabrać sił na następny absorbujący w pracy tydzień
(2 pierwsze zdj. gorszej jakości, bo z telefonu):







Wiosna, wiosna, ach to Ty !:







Po relaksującej przechadzce nie pozostało nic innego jak... dalszy relaks ;) -> tym razem w postaci grilla. 
A na ruszcie znalazły się- pikantne kiełbaski z serem, szaszłyki, nadziewane pieczarki i łosoś w mozarelli:



I ciekawostka poznawcza tj konar, któremu nadałam miano "Pół twarzy":



Na finisz jeszcze kilka ujęć z wakacyjnego wypadu ze znajomymi, z którymi wyszliśmy przy okazji na pobliską górę Lemberg (1015 m). 
Na szczycie znajduje się 33 metrowa Platforma Widokowa:















I to już finito przestrzennych przygód ;P.

Do Widzenia Wam Bardzo !