18 września, 2016

II. A tymczasem borem, lasem... -> ZiMa.


W Schwäbische Alb zima jak z baśni nastaje niespodziewanie, czasami dosłownie na dobę, dwie...
Noc, dzień, noc, dzień:











Krystalizuje przedziwne, lecz piękne w swej prostocie formacje:









Pozostawia po nich jeno cienie...





A tutaj zima już z innego, mniej bajkowego dnia:









Topniejąca w lasach odsłania rozmaite skamieliny.

Tak też i my natrafiamy na jedną z nich;
oto na przykład odcisk amonitu - wymarłego głowonoga, którego charakteryzowała symetryczna, płaskospiralna skorupa. Niektóre rodzaje miały również inne kształty np. prostej muszli, spirali zwiniętej w pionie lub o niestykających się skrętach:





Zima niczym z baśni nastaje niespodziewanie i dosłownie na dobę... 
Noc, dzień, noc, dzień... 
A później odpływa z deszczem, zostawiając jedynie zdjęcia ujęte w puchowy nawias:











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WSTAW KOMENTARZ: